Projekt został zrealizowany przy wsparciu udzielonym przez Islandię, Liechtenstein i Norwegię ze środków Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego, Norweskiego Mechanizmu Finansowego oraz budżetu Rzeczypospolitej Polskiej w ramach Funduszu dla Organizacji Pozarządowych.
Do Komisji Trójstronnej trafi niebawem projekt zbiorowego kodeksu pracy. Przewiduje nowatorskie rozwiązania dotyczące związków zawodowych i organizacji pracodawców. Co najważniejsze jednak, zawiera także postulowane od dawna przez pracodawców zmiany w rozwiązywaniu sporów zbiorowych.
Zawieszenie strajku
Nowatorski kodeks przygotowany przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Pracy przewiduje bowiem bardzo korzystne rozwiązania dla pracodawców, którzy nie mogą dogadać się z pracownikami. W razie strajku pracodawca mógłby wystąpić do sądu z wnioskiem o sprawdzenie, czy protest przebiega zgodnie z prawem. Gdyby sąd uznał, że jest inaczej, strajk musiałby zostać natychmiast zakończony. Podobnie byłoby, gdyby strajk zagrażał bezpieczeństwu publicznemu. Z tą różnicą, że prawo do wystąpienia z wnioskiem do sądu miałby inspektor pracy.
Strajk zagrażający bezpieczeństwu publicznemu, w myśl projektu, może zostać obowiązkowo skierowany do niezależnego arbitra. Zarówno pracownicy, jak i pracodawca musieliby poddać się jego rozstrzygnięciu.
Nowe rady zakładowe
Jednocześnie przewidziane zostało wzmocnienie uprawnień pracowników, szczególnie w firmach, w których nie ma organizacji związkowych.
Projekt zakłada bowiem powołanie nowej instytucji: rady zakładowej. Miałaby ona szersze uprawnienia od obecnie działających rad pracowników. Te bowiem otrzymują tylko informacje o stanie ekonomicznym firmy i planowym jej rozwoju oraz zmianach w stanie zatrudnienia. Radom zakładowym, powołanym na bazie tych rad w firmach zatrudniających powyżej 50 pracowników, przysługiwałyby uprawnienia np. do opiniowania zakładowych regulaminów pracy i wynagradzania czy zwolnień z pracy. Nie miałyby jednak prawa do sporu z pracodawcą i strajku.
Projekt przewiduje także obowiązek powołania przedstawiciela pracowników do rad nadzorczych prywatnych spółek. Dotychczas byli tylko w przedsiębiorstwach państwowych przekształcanych w spółki.
– Te rozwiązania będą wymagały dyskusji między partnerami społecznymi – zauważa Jacek Męcina, przewodniczący zespołu prawa pracy w Komisji Trójstronnej. – Projekt Komisji Kodyfikacyjnej będzie z pewnością stanowił doskonałą bazę do prac nad zmianami w przepisach dotyczących związków zawodowych, które już się toczą na forum Komisji Trójstronnej.
Jerzy Wratny, prof. z Uniwersytetu Rzeszowskiego, członek komisji kodyfikacyjnej
Moim zdaniem najważniejsze w projekcie zbiorowego kodeksu pracy jest powołanie rad zakładowych mających szersze kompetencje niż funkcjonujące obecnie rady pracowników. Mam nadzieję, że oba projekty kodeksów pracy zostaną poddane pod debatę publiczną. Myślę, że kodeks indywidualny powinien zastąpić dotychczasowe przepisy, ale zbiorowy kodeks pracy zawiera znacznie więcej kontrowersyjnych rozwiązań, będzie więc wymagał więcej pracy. Mam też wiele wątpliwości co do tego, jak zostanie przyjęty przez związki zawodowe i organizacje pracodawców.
Autor: Mateusz Rzemek
Źródło: Rzeczpospolita
24.10.2008. 12:46
Pilkington Polska w Sandomierzu 29.10.2008. 18:12
Uważam, iż dodanie uprawnień "Radom" jest konieczne, lecz nie powinny "Rady" zastępować Związków Zawodowych.
Prosimy, jeśli jest to możliwe o komętarz jakie uprawnienia ma "Rada" np. w Niemczech, Francji itp.
Pozdrawiam i do zobaczenia.
Michał Stępień 03.11.2008. 15:17
O uprawnieniach, działalności Rad Pracowników w krajach "starej Unii" można przeczytać w wydanym przez Instytut Spraw Obywatelskich publikacji "Jesteśmy u siebie. Rady pracowników jako narzędzie kształtowania postaw obywatelskich." który jest dostępny na niniejszej stronie pod adresem:
http://www.radypracownikow.info/dokumenty/raport_rady_pracownikow_2007.pdf
Moim zdaniem Rady Pracowników nie powinny mieć nic wspólnego ze zwiazkami zawodowymi które korzystają z nich tylko jako możliwość zapewnienia ochrony kilku swoich członków .
Zwiazki zawodowe w wielu zakładach przypominają żywcem PZPN , a pracownicy nie mają gdzie się podziać ze swiomi problemami i tu jest miejsce dla prawdziwych przedstawicieli pracowników .
Jestem pracodawcą.Małym bo małym ale takim do którego do pracy chętni czekają rok i dłużej.
Przeczytałem z uwagą projekt zmian w ustawie i jednego jestem pewien NIGDY U MNIE NIE BĘDZIE
PRACOWAŁO PONAD 50 PRACOWNIKÓW.A jeżeli komukol-
wiek zamarzy się obniżenie progu wyjściowego
to zwolnię wszystkich pracowników.Ja i moja rodzina się wyżywimy.Pomysłodawcom ustawy i jej nowelizacji pomieszały się czasy i okoliczności.
Zawracanie koła historii nikomu się jeszcze nie udało.Tak samo wprowadzenie komuny tylnymi drzwiami do prywatnych firm też się nie uda.
Zgadzam się z Gerber. Uważam, że to, co dzieje się w firmach przez wprowadzanie rad to podcinanie gałęzi, na której wszyscy siedzimy. Członek rady zachowuje się jak pracownik z umową na czas nieokreślony "pracodawca może mi ... bo i tak jestem nie do ruszenia". W firmie, w której pracuję, rada życzy sobie powtarzanie badań z zakresu BHP bo nie wierzy w te, które są przeprowadzane na zlecenie pracodawcy - co niejednokrotnie daje koszty w tysiacach - a w konsekwencji mamy 2 zbierzne raporty. Śmiechu warte. Nie dość, że inspektorzy pracy potrafią jedynie wytykać błędy, bez umięjętnosci podawania racjonalnych rozwiązań (z resztą w polskim prawie takowych niewiele), to jeszcze związki i rady... Jedyne rozwiązanie to zatrudnianie pracowników przez agencje pośrednictwa...?
Dodaj komentarz
* = pole jest wymagane