Napisz do nas na adres rady@inspro.org.pl wyślij pytanie do eksperta, lub umieść poniżej swój komentarz.
Tylko dzięki Twoim uwagom możemy ulepszać i rozwijać nasz serwis.
09.08.2007. 00:45
Marcin Delphi 25.06.2009. 09:38
Prosze o info na temat ewetnualnych szkoleń dla Rad Pracowników
marcin.grzybowski@delphi.com
Marcin Delphi 25.06.2009. 09:35
A u nas Rada istnieje od miesiaca i już mieliśmy 4 spotkania z pracodawcą i wystosowaliśmy cztery wnioski.Widac że współpraca z Pracodawca jest OK
Pozdrawiam
NZOZ Eskulap Świdnica 23.06.2009. 20:40
JESTEM PRZEWODNICZACĄ RADY od pażdziernika 2008 naaaaaajlepiej i naaaaaajwygodniej dla PANI PREZES zeby mnie nie było.RADA JEST NIE MILE WIDZIANA NAJLEPSZA JEST FIKCJA MAŁO PY
TAŃ A NAJWYGODNIEJ NIE PYTAJ !!!!!!
POZDRAWIAM !! potrzebuje wsparcia!
Łukasz Piotrowski 16.12.2008. 18:51
Witam serdecznie wszystkich jestem członkiem Rady Pracowników w firmie liczącą sobie 700 pracowników. Członkiem rady jestem już od stycznie 2008 i w dniu 16/12/2008 firma postanowiła rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia. W firmie pracowałem od 2001 roku. Można powiedzieć że powodem było działanie w radzie w której jak wiadomo porusza się różne problemy pracowników. Jednym z problemów pracodawcy było nie przestrzeganie Doby Pracowniczej, ustawa ta weszła w rok 2004 i firma zaczęła ją przestrzegać dopiero w połowie roku 2006. Pracownicy, którzy odchodzili z firmy składali wniosek o wypłacenie godzin ,których pracodawca nie przestrzegał. Na przestrzeni 2 i pół roku kwota była duża. Pracownicy aktualnie pracujący w firmie bali się składać tego typu wniosek z obawy o utratę pracy. Tego typu wniosek został wysunięty przez członków rady i pracodawca nie był zadowolony z faktu zaprotokołowania w protokole z posiedzeń rady z pracodawcą. Następnie poruszono problem mobbingu w jednym ze sklepów R11; dodam że problem został zaprotokołowany we wrześniu bieżącego roku. Na spotkaniu listopadowym ( czwartym w roku 2008 ) przedstawiciel pracodawcy odpowiedział iż niema odpowiedzi w tej sprawie od Dyrektora Regionalnego. Jak już wyżej wspomniałem o dzisiejszym zwolnieniu Mojej osoby z firmy zostały mi zarzucone również oszczerstwa mobbingu jak i sumiennego i starannego wykonywania pracy.
Cel firmy został osiągnięty i zostałem usunięty pytanie jednak moje brzmi czy firma ma prawo rozwiązać ze mną stosunek o pracę bez okresu wypowiedzenia i jako członek Rady Pracowniczej jestem chroniony prawem i podczas kadencji nie można mnie zwolnić przez okres 4 lat, w przypadku odejścia dobrowolnego jestem chroniony prawnie przez 2 lata. Proszę o odpowiedz w tej sprawie
piotrowskilukasz@o2.pl
radziejewska iwona 21.01.2008. 16:20
moj zaklad pracy oglosil likwidacje byl to bardzo znany zaklad bielbaw -przemysl lekki dostaniemy wypowiedzenia skrocone do miesiaca moze tutaj ktos mi pomoze uzyskac informacje jakie ma prawa pracownik w tym wypadku zostalo nas tych ostatnich pracujacych 380osob podawane nam sa rozne informacje ktore sa dobre ?... martwimy sie ze nie dostaniemy wyplaty za te dwa miesiace skroconego wypowiedzenia i odprawy a majatek firma jeszcze ma i to niezly ale co z ni zrobia nie wiem jak walczyc o swoje desperatka
Morawiec Jan 16.12.2007. 02:07
Zgadzam się z opinią pani Teresy,obecna postać ustawy zawiera wiele luk, które pracodawca wspaniale wykorzystuje.Ważne są też szkolenia dla członków rad, aby można było ze skąpych informacji (f-01)wyciągnąć jakieś wnioski.Wziąłem udział w jednym szkoleniu dla członków rad na temat zależności finansów w firmie ale było to pobieżne liznięcie tematu i dla laika trudne do zrozumienia.Uważam że szkolenia członków rad tak aby mogli stać się równymi partnerami do rozmów z pracodawcą to klucz do osiągnięcia celu dla jakiego rady były powołane.
Bogdan Pawłowski 01.12.2007. 22:00
Art. 17.1. ustawy "O informowaniu pracowników i przeprowadzaniu z nimi konsultacji" mówi "Pracodawca nie może bez zgody rady pracowników wypowiedzieć ani rozwiązać stosunku pracy z pracownikiem będącym jej członkiem w okresie jego członkostwa w radzie pracowników". Natomiast ustawa o związkach zawodowych gwarantuje ochronę działaczowi jeszcze rok po zakończeniu kadencji.To oznacza,że członek rady pracowników ma zabiegać o względy pracodawcy przynajmniej rok przed zakończeniem pracy w radzie. W mojej ocenie jest to rażący brak konsekwencji.
Krzysztof Surdel 31.10.2007. 03:34
Do momentu kiedy nie znowelizuje się ustawy ( myślę o finansowniu ) niewielu radom bedzie dane uczestniczyć w spotkaniach takich jakie odbyło się w Warszawie w dniu 29.10. Koszt dojazdu w moim i koleżanki przypadku Wrocław- Warszawa wyniusł 460 Pln. To jest miesięczny przychód związku zawodowego działającego w naszej firmie.
strach pomysleć gdyby szkolenie było np. dwudniowe i trzeba było by pokryć koszty noclegu i wyżywienia.Kolejny problem to niechęć pracodawców do zwolnienia ze świadczenia pracy (pomimo zapisu w ustawie)do udzielenia dnia wolnego umożliwiającego wzięcie udziału w szkoleniu lub konferencji. Pozdrawiam K.S
Zgadazm się, pracodawcy bardzo niechętnie udzielają Radom informacji. W mojej ocenie konieczne są szkolenia , rozmowy i spotkania.W mojej firmie uzyskanie informacji w chwili obecnej graniczy z cudem .Bezwzględnie zmiany w ustawie są konieczne.
Elżbieta Fidler 06.10.2007. 09:30
W dużej spółce giełdowej, w której jestem przewodniczącą Rady Pracowników jej funkcjonowanie to przysłowiowa droga przez mękę. Pracodawca otoczony tłumem prawników i doradców wetuje każde wystąpienie Rady, nie odpowiada miesiącami na korespondencję. Niestety posiłkowanie się PIP też nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Inspektorzy są traktowani przez Pracodawcę przwie tak jak Rada. Uważam, że jedynym wyjściem z obecnie istniejącej sytuacji jest czytelne i restrykcyjne prawo. W przypadku spółek prawa handlowego dodatkowo będących na giełdzie jedynym "straszakiem" jest upublicznienie zachowań kierownictwa gdyż może to wpłynąć niekorzystnie na wizerunek sółki na rynku i dla akcjonariuszy. Naprawdę trzeba się nad tym poważnie zastanowić. Przeżyłam poprzednie połączenie Banku Pekao SA z trzema innymi bankami komercyjnymi i pamiętam jak ówczesna Pani Prezes zwolniła z Banku 10 tys. pracowników bez zawierania ze związkami zawodowymi jakiegokolwiek porozumienia o zwolnieniach grupowych.
Elżbieta Fidler
jest potrzeba spotykania sie czesciej, nie na dwie lub trzy godz. w dodatku doiazd zaimuje wiecej czasu jak wyklady.Czy mozna by sie spotykac na 1 lub 2 dni.Z radami kture maja wieksze doswiadczenie,i wtedy dyskutowac.
Piotr Ciompa - ISO 19.09.2007. 22:11
Od czerwca mniej więcej co dwa tygodnie jeżdżę do jakiegoś miasta w Polsce prowadząc warsztaty dla rad pracowników. Pomagam im jak umiem, ale ponieważ jesteśmy chyba jedyni na tym polu, to p.Sylwester ma pretensje do nas, że za mało pomagamy. Tak to jest z zaangażowaniem społecznym w Polsce; nie obrywają tylko ci, co nic nie robią.
Panie Sylwestrze; więcej szacunku do paragrafów, bo tu leży rozwiązanie pana problemu. Artykuł 17 § 2 ustawy o informowaniu pracowników stanowi, iż pracodawcy wolno zmienić stosunek pracy z członkiem rady pracowników tylko w następujących przypadkach:
- gdy firma przeprowadza zwolnienia grupowe (art.5 ust.5 pkt.3 ustawy o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunku pracy)
- art.41(1) kodeksu pracy (likwidacja lub upadłość firmy)
- art.241(13) §2 kp (dotyczy układów zbiorowych)
Żaden z tych przypadków nie dotyczy Pana, tak więc pracodawcy nie wolno z Panem zmienić stosunku pracy. Z Pana informacji domyślam się, że w tym przypadku zachodzi sprzedaż zorganizowanej części przedsiębiorstwa przez firmę, w której jest Pan aktualnie zatrudniony innej firmie. Nie jest to przypadek wymieniony w powyższych przepisach. Tak więc dopóki rada pracowników nie wyrazi zgody, nic Pan nie musi robić; problem ma pracodawca. Musi Panu znaleźć zatrudnienie w pozostałej części przedsiębiorstwa, a jeżeli takiej nie znajdzie, to i tak wypłacać Panu dotychczasowe wynagrodzenie. Owszem, czasem są bardziej skomplikowane przypadki, ale na podstawie ogólnej informacji którą Pan przedstawił nie potrafię udzielić bardziej precyzyjnych wyjaśnień. Jeżeli prześle Pan na mój adres mailowy ciompa@iso.edu.pl swój telefon, poproszę kolegę-związkowca współpracującego z nami o bardziej szczegółwą dla Pana pomoc. Natomiast nasza generalna uwaga jest taka ; dopóki chroni Pana członkostwo w radzie, niech Pan podejmie starania o założenie w swojej firmie związku zawodowego. Rada pracowników nie jest wystarczająca do chronienia pracowników. Ta sama osoba, która do pana zadzwoni jeżeli prześle mi Pan swój telefon pomoże Panu założyć związek.
Zawsze mozna cos zmienic. Ja dopiero weszlam na ten portal, jestem zainteresowana szkoleniami. U nas jest tak, ze odkad jest rada, zaczelo sie mowic otwarcie o pewnych rzeczach. I to pomaga.
No ale u nas sa bardziej cywilizowane stosunki pracy. Wspolczuje Panu Sylwestrowi.
Polakowski Sylwester 02.09.2007. 13:32
Odpowiedź do pytania 1:
Nie. To co piszecie to tylko fruwanie w chmurach paragrafów ustawowych. Tak naprawdę to chyba nie za bardzo macie pojęcie co się może dziać w firmach średnich i małych gdzie członkowie RADY sa procownikami, a nie etatowymi zwiazkowcami.
Zastanawiające, że nikt nie porusza sprawy mizernej ochrony pracowników wobec pracodawcy, a to jest moim zdaniem główna przyczyna, że większość RAD nie powstała i nie powstanie, natomiast te które już są zwłaszcza w mniejszych przedsiębiorstwach gdzie związków nie ma lub związki są za słabe będą pod ustawicznym pręgierzem mobbingu.
Członkowie takich RAD mogą być pewni, że przebiegły pracodawca nie pozwoli sobie na wtrącanie się w sprawy finansowe firmy nie wspominając już o innych choćby miały to być tylko sprawozdania kwartalne gdyż jak wiemy prawie każdy przedsiębiorca w Polsce orze jak może, a z dokumentów jeśli w ogóle są rzetelne RADA mogłaby coś niecoś wywnioskować.
Piszę to, bo jako przewodniczący RADY w firmie zatrudniającej 210 osób mam do czynienia z takim zjawiskiem. Tu gdzie jeszcze pracuję pracodawca przeprowadza obecnie taktyczny majstersztyk. Wykorzystując nienajlepszą koniunkturę na wyroby z jednego z trzech wydziałów produkcyjnych poinformował RADĘ, że musi zamknąć wydział. Oczywiście chodzi o obniżenie kosztów i pozbycie się pracowników na stałych umowach oraz najaktywniejszych członków związku i mnie jako technologa tego wydziału przez likwidację stanowiska. Wszystko przeprowadzane jest w "białych rękawiczkach" - pracownicy za porozumieniem stron mają przejść na powrót do sąsiedniej dużej firmy, z której rok temu wydzielił się zakład, w którym na razie pracuję. W ten sposób nasz pracodawca umywa ręce bo pracowników nie zwalnia tylko pozostawia ten problem znajomemu prezesowi z niedawnej firmy macierzystej i niby wszystko jest w porządku.
Pytanie dotyczące mojej osoby: Czy pracodawca może pozbyć się mnie jako członka rady likwidując moje stanowiko pracy i stosując wobec mnie nie zwolnienie lecz przeniesienie do sąsiedniej firmy;za porozumieniem stronR21; bez zgody mojej i członków rady?
Oczywiście wiem, że i tak wcześniej czy później jakiś sposób się znajdzie, nawet jak przestanę żądać jakichkolwiek dokumentów, a na posiedzeniach rady w ramach konsultacji będziemy urządzać sobie miłe pogawędki na tematy dotyczące zakładu, o których już i tak wszyscy wiedzą.
Tak to proszę państwa wygląda i tak naprawdę to są chwile kiedy przeklinam dzień, w którym dałem namówić się na członkostwo w Radzie Pracowników.
Dodaj komentarz
* = pole jest wymagane